Premier ujawnia w Sejmie kulisy afery Zondacrypto: „Za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”
Sejm blokuje ustawę o kryptoaktywach – trzeci raz z rzędu
Podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu posłowie po raz trzeci odrzucili wniosek o odrzucenie prezydenckiego weta do ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Oznacza to, że prace nad przepisami, które miały zwiększyć przejrzystość obrotu walutami cyfrowymi, utknęły w martwym punkcie. Decydujące głosy należały do klubów PiS, Rozwoju Plus oraz Konfederacji – to one zablokowały możliwość dalszego procedowania ustawy.
Ustawa, która od ponad roku czeka na wejście w życie, miała wprowadzić jasne zasady nadzoru nad giełdami kryptowalut, ograniczyć ryzyko prania pieniędzy oraz utrudnić finansowanie działalności przestępczej. Jej przeciwnicy argumentowali, że regulacje są zbyt restrykcyjne i mogą zahamować rozwój innowacyjnych technologii finansowych w Polsce. Zwolennicy, w tym rząd, wskazywali natomiast na konieczność ochrony obywateli przed rosnącą liczbą oszustw i piramid finansowych działających w internecie.
Premier Donald Tusk, zabierając głos przed głosowaniem, w ostrych słowach zwrócił się do opozycji. Podkreślił, że blokowanie ustawy działa na korzyść środowisk przestępczych i obcych służb. Jego wystąpienie było niezwykle emocjonalne, a jednocześnie oparte na konkretnych materiałach ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach.
Premier ujawnia kulisy śledztwa ws. Zondacrypto
W swoim sejmowym wystąpieniu szef rządu po raz pierwszy publicznie przedstawił informacje z postępowania dotyczącego giełdy kryptowalut Zondacrypto. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że osoby związane z tą platformą od lat próbowały wpływać na decyzje polityków partii rządzącej w latach 2015–2023. Chodziło przede wszystkim o korzystne dla siebie zmiany w prawie oraz o unikanie odpowiedzialności karnej.
Premier powołał się na zeznania kluczowego świadka, który szczegółowo opisał mechanizm tych nacisków. Jedno z pierwszych spotkań odbyło się już 28 kwietnia 2018 roku w Ministerstwie Finansów. Uczestniczyli w nim Sylwester Suszek – przedsiębiorca, który później zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, inwestor Rafał Zaorski – obecnie aresztowany, oraz Krzysztof Piecha – uważany za autora koncepcji ustawy kryptowalutowej, którą później promowała Konfederacja. Jak podkreślił Tusk, zaproszenie na to spotkanie było wystosowane do wiceministra finansów, którym był wówczas Marian Gruza – dziś doradca kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego.
Z protokołów przesłuchań, które zacytował premier, wynika, że osoby z otoczenia Zondacrypto obiecywały politykom PiS korzyści finansowe w zamian za pomoc w załatwianiu spraw urzędowych i śledczych. Świadek zeznał, że Zbigniew Ziobro, pełniący wówczas funkcję ministra sprawiedliwości, miał być jednym z beneficjentów tych ustaleń.
„Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”
Fragment protokołu przesłuchania świadka w śledztwie ws. Zondacrypto
Z dalszych zeznań wynika, że uzgodniona kwota za te „usługi” miała wynieść 2 miliony złotych. Świadek wypłacił z własnego rachunku 500 tysięcy złotych, ale kolejne transze nie mogły zostać zrealizowane, ponieważ bank wypowiedział mu umowę rachunku. Pieniądze miały trafić do Zbigniewa Ziobry za pośrednictwem fundacji Suwerennej Polski, której prezesem była Patrycja Kotecka, żona polityka.
„Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby”
Fragment zeznań kluczowego świadka w sprawie Zondacrypto
Premier ujawnił również, że świadek otrzymał obietnicę ułaskawienia w przypadku ewentualnego skazania. Miał ją zapewnić osoba z otoczenia Karola Nawrockiego, który – według tych ustaleń – miał zostać prezydentem i wówczas „załatwić” sprawę. W zamian za te obietnice świadek miał finansować różne przedsięwzięcia, w tym udział w konferencji CPAC w Stanach Zjednoczonych oraz kampanię reklamową.
Rosyjskie służby w tle rynku kryptowalut
Wystąpienie premiera miało również wymiar bezpieczeństwa państwa. Tusk podkreślił, że według polskich służb specjalnych rynek kryptowalut, w tym działalność giełdy Zondacrypto, może być wykorzystywany przez obce wywiady – przede wszystkim rosyjski – do finansowania działań sabotażowych na terenie Polski i innych krajów Unii Europejskiej. Brak odpowiednich regulacji uniemożliwia polskim służbom skuteczne monitorowanie przepływów finansowych w tym obszarze.
Wskazał również, że w okresie rządów Zbigniewa Ziobry prokuratura trzykrotnie umarzała śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka – mimo że Komisja Nadzoru Finansowego wnioskowała o jego podjęcie. Do umorzeń doszło w latach 2019, 2020 i 2022. Suszek, który uczestniczył w spotkaniu w Ministerstwie Finansów w 2018 roku, jest uznawany za osobę zaginioną i – jak twierdzi premier – prawdopodobnie został zamordowany przez swoich wspólników.
„Nieuregulowanie rynku kryptowalut sprawia, że jako państwo nie mamy możliwości prześwietlać takich transakcji. Są więc wykorzystywane jako główne źródło finansowania akcji sabotażowych – prym wiedzie tutaj Rosja”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier zaznaczył, że informacje na ten temat były przekazywane zarówno Sejmowi, jak i Senatowi. Blokowanie ustawy – jak mówił – utrudnia pracę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu, które chcą śledzić przepływy kryptowalut i powiązania z finansowaniem aktów sabotażu.
Co to oznacza dla mieszkańców Łukowa i regionu?
Choć afera Zondacrypto rozgrywa się na szczeblu krajowym, jej skutki mogą być odczuwalne także w mniejszych społecznościach, takich jak Łuków czy okoliczne powiaty. Mieszkańcy naszego regionu coraz częściej inwestują w kryptowaluty, kuszeni obietnicami szybkiego zysku. Niestety, brak regulacji prawnych sprawia, że wiele osób pada ofiarą oszustw i piramid finansowych, które działają w internecie, często bez żadnej kontroli.
W samym Łukowie w ostatnich latach odnotowano przypadki mieszkańców, którzy stracili oszczędności, inwestując w niezweryfikowane projekty kryptowalutowe. Lokalne banki i policja ostrzegają przed tego typu praktykami, ale bez odpowiednich narzędzi prawnych ich działania są ograniczone. Ustawa, która nie weszła w życie, miała dać nadzór finansowy możliwość blokowania podejrzanych platform i egzekwowania odpowiedzialności od ich właścicieli.
Dla lokalnych przedsiębiorców, którzy chcieliby legalnie prowadzić działalność związaną z kryptowalutami, brak jasnych regulacji oznacza niepewność prawną i trudności w uzyskaniu finansowania z banków. W regionie, który stawia na rozwój małych i średnich firm, to istotna bariera. Mieszkańcy Łukowa, którzy rozważają inwestycje w waluty cyfrowe, powinni być szczególnie ostrożni, dopóki polskie prawo nie zapewni im odpowiedniej ochrony.
Decyzja Sejmu o odrzuceniu ustawy oznacza, że prace nad regulacją rynku kryptoaktywów w Polsce zostają wstrzymane na czas nieokreślony. To zła wiadomość nie tylko dla inwestorów, ale także dla wszystkich, którzy oczekują od państwa skutecznej walki z przestępczością finansową i ochrony obywateli przed skutkami działalności nieuczciwych firm.
Premier ostrzega opozycję: „żaden przyzwoity człowiek nie powinien brać pieniędzy od przestępców”
Na zakończenie swojego wystąpienia premier Donald Tusk skierował bezpośrednie ostrzeżenie do polityków opozycji, którzy zablokowali ustawę. Jego słowa były jednoznaczne i nie pozostawiały wątpliwości co do oceny sytuacji.
„Elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą, bo taki jest oczywisty interes Polski i jej obywateli. Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier zapowiedział również, że w jego rękach znajdują się dodatkowe materiały obciążające polityków PiS i Konfederacji. Ostrzegł, że żaden polityk nie powinien przyjmować pieniędzy od osób powiązanych z przestępczością, a partie polityczne nie powinny obiecywać ułaskawień osobom skazanym lub podejrzanym o przestępstwa. Jego słowa były skierowane bezpośrednio do posłów, którzy – jak zasugerował – mogą być w trudnej sytuacji ze względu na swoje powiązania.
Głosowanie w Sejmie pokazało wyraźny podział polityczny w sprawie regulacji rynku kryptoaktywów. Opozycja, argumentując swoje stanowisko, mówiła o nadmiernej ingerencji państwa w wolny rynek. Rząd natomiast wskazuje na konieczność ochrony bezpieczeństwa obywateli i państwa. Ta różnica zdań może mieć daleko idące konsekwencje, szczególnie w kontekście rosnącej aktywności obcych służb w cyberprzestrzeni.
Kluczowe fakty dotyczące afery Zondacrypto
- 28 kwietnia 2018 r. – spotkanie w Ministerstwie Finansów z udziałem Sylwestra Suszka, Rafała Zaorskiego i Krzysztofa Piechy
- 2 mln zł – łączna kwota ustalona jako zapłata dla Zbigniewa Ziobry za pomoc w załatwieniu spraw
- 500 tys. zł – kwota wypłacona z rachunku bankowego świadka przed zerwaniem umowy przez bank
- 2019, 2020, 2022 – lata, w których prokuratura umarzała śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka
- 3 – liczba głosowań w Sejmie, w których nie udało się odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach
Sprawa Zondacrypto jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych afer ostatnich lat, pokazującą przenikanie się świata wielkich pieniędzy, polityki i służb specjalnych. Jej finał może mieć znaczący wpływ na kształt polskiej sceny politycznej oraz na sposób regulowania rynku kryptowalut w całej Europie. Mieszkańcy Łukowa, podobnie jak wszyscy Polacy, z pewnością będą śledzić dalszy rozwój wydarzeń z dużym zainteresowaniem.